Polacy na Mistrzostwach Świata w Kitesurfingu

Aż dwóch Polaków uplasowało się w pierwszej dziesiątce Mistrzostw Świata w kitesurfingu. Błażej Ożóg został sklasyfikowany na piątej a Maks Żakowski na ósmej pozycji. Tomek Janiak, który zajmował mocną, szóstą pozycję, po słabszym dniu zajął ostatecznie 16 miejsce. Zdobył jednak srebrny medal w kategorii Masters.

Tytuł Mistrza Świata wywalczył zasłużenie Niemiec Florian Gruber, wyprzedzając niepokonanego od 2 lat Johnn’ego Heineken’a i Maxim’a Nocher’a. Wśród kobiet triumfowała Erika Heineken pokonując Steph Bridge i młodziutką Rosjankę Elenę Kalininę.

O prymat w kiteracingu rywalizowało na chińskiej wyspie Hainan blisko 160 zawodników
i zawodniczek. Polskę reprezentowała silna, 9-osobowa kadra. Zawody trwały 5 dni, w ciągu których w sumie rozegrano 17 wyścigów dla mężczyzn i 14 dla kobiet.

W trakcie niemal całych zawodów wiał silny wiatr, co bardzo odpowiadało Amerykanom. Warunki pogorszyły się dopiero ostatniego dnia. Niestety, nie wszystkim to odpowiadało. Najlepiej z Polaków pływał Błażej Ożóg kończąc wyścig na piątym (5) miejscu. Maks Żakowski z BlueCash Team uplasował się na ósmym (8), a Tomek Janiak zajął w ogólnej klasyfikacji miejsce szesnaste (16). W kategorii Masters uplasował się jednak na drugim miejscu, zdobywając tym samym srebrny medal. Po zawodach miał jednak spory niedosyt. – Niewątpliwie słaby wiatr nie był moim sprzymierzeńcem, ale jak to na zawodach – wygrywają Ci zawodnicy, którzy odnajdują się każdych warunkach, nie tylko przy silnym wietrze. – mówi Tomek Janiak, zawodnik BlueCash Team. – Nie udało mi się zrealizować planu minimum czyli utrzymać się w TOP 10. Na domiar złego ostatnimi wyścigami pogrzebałem szanse na zdobycie mistrzostwa świata Masters, plasując się na drugiej pozycji. Mimo wszystko cieszę się, że w warunkach silnowiatrowych byłem w stanie rywalizować bark w bark a nawet wygrywać z najlepszymi na świecie. Wiem co mam poprawić oraz wiem ile kg muszę schudnąć. Zawody były dla mnie kolejnym wartościowym doświadczeniem. – dodaje.

Wśród kobiet bardzo dobre, piąte (5) miejsce wywalczyła Agnieszka Grzymska. Pozostała część polskiej kadry także może być z siebie zadowolona. Paulina Ziółkowska ukończyła mistrzostwa jako osiemnasta (18), Agnieszka Bilska była dwudziesta (20). Wśród mężczyzn poza wymienioną trójką startowali również Adam Szymański, który wywalczył pięćdziesiątą siódmą (57) pozycję. Dominik Glogier był siedemdziesiąty (70) a Andrzej Ożóg dziewięćdziesiąty ósmy (98) na ponad 110 zawodników.

– Było to bardzo udane wydarzenie, chyba najlepiej zorganizowane zawody w jakich brałem udział do tej pory. Mimo wysokiego poziomu większości startujących zawodników udało mi się zająć 8 miejsce, z czego jestem zadowolony. Wynik zapewnił mi minimum do kadry na przyszły rok. Myślę, że polska ekipa pokazała w Chinach co potrafi. Zespołowo jesteśmy jedną z najsilniejszych reprezentacji na świecie. – podsumowuje Maks Żakowski z BlueCash Team.
Kiteracing to najszybsza klasa żeglarska i jedna z konkurencji kitesurfingu. Zawody polegają na jak najszybszym przepłynięciu trasy ze startu wspólnego. Kiteracing jest technicznie podobny do windsurfingu, ale różni się od tego ostatniego napędem – zamiast żagla motorem napędowym jest latawiec, którego wielkość dobiera się w zależności od siły wiatru.
Kiteracing miał zastąpić windsurfing (klasa RS:X) na igrzyskach w Rio de Janeiro w 2016 r., ostatecznie jednak walne zgromadzenie ISAF, wbrew zaleceniom własnej komisji technicznej, podjęło ostateczną decyzję (51% głosów) o usunięciu kiteracingu i przywróceniu windsurfingu do programu igrzysk. Najprawdopodobniej kiteracing zostanie włączony do programu igrzysk w 2020 r. w Tokio.

Przed zawodnikami w tym sezonie jeszcze Mistrzostwa Oceanii, które rozpoczną się 10 grudnia.